Czy inwestowanie w kryptowaluty jest bezpieczne

Czy inwestowanie w kryptowaluty jest bezpieczne? Analiza ryzyka.

Dla wielu osób już samo zestawienie ze sobą słów „inwestowanie” oraz „kryptowaluty” będzie rzeczą kontrowersyjną. Według niektórych inwestorów inwestycja jest bowiem wtedy, gdy mamy gwarancję, że włożonego w nią kapitału nie utracimy. Czy taką gwarancję da się jednak otrzymać? Trudno raczej znaleźć aktywo inwestycyjne, które historycznie tylko rosło. Osobiście traciłem już pieniądze na akcjach spółek, funduszach giełdowych, Forexie, a nawet ubezpieczeniu na życie z „bezpiecznym funduszem inwestycyjnym”. Czy inwestowanie w kryptowaluty jest bezpieczne zależy zatem w dużym stopniu od naszych oczekiwań jako inwestorów.

O dziwo, jedynym aktywem, które pozwoliło mi na solidne wypracowanie zysków był Bitcoin. Tym artykułem nie mam jednak na celu zachęcać czy zniechęcać kogokolwiek do inwestowania środków w kryptowaluty. Chciałbym Wam natomiast dostarczyć narzędzie i wiedzę do tego, byście samodzielnie mogli podjąć świadomą i odpowiedzialną decyzję.

Piszę te słowa w dniu 20 maja 2021 roku. Bitcoin zaliczył ostatniego miesiąca spadek na poziomie 50%, z czego ok. 30% przypada na ostatnie dni, a ok. 20% w ciągu kilkudziesięciu minut w dniu wczorajszym. Podobnie zachowały się inne kryptowaluty:

bezpieczeństwo kryptowalut - spadki cen
bezpieczeństwo kryptowalut – spadki cen

Spójrzcie na powyższy wykres i wyobraźcie sobie, że tydzień temu zainwestowaliście w Bitcoina oszczędności swojego życia lub chociażby jedno miesięczne wynagrodzenie. Niech to ostudzi Wasz zapał do inwestowania w kryptowaluty przynajmniej do momentu, aż doczytacie ten tekst do końca. Wówczas sami będziecie mogli sobie odpowiedzieć na pytanie czy inwestowanie w kryptowaluty jest bezpieczne.

A jak to możliwe, że w momencie takich spadków piszę, iż Bitcoin jest jedyną inwestycją, na której byłem w stanie zarobić? Tego dowiecie się z dalszej części tekstu.

Bezpieczeństwo kryptowalut, Bitcoina i blockchaina

Jedną z często powtarzanych rad inwestorów jest „nie inwestuj w coś, czego nie rozumiesz”. Zrozumienie czym są kryptowaluty nie jest niestety rzeczą łatwą. I piszę to jako osoba z wykształceniem informatycznym, zajmująca się bezpieczeństwem i znająca podstawy kryptografii. Czy zatem przeciętny śmiertelnik ma szansę zrozumieć mechanizmy stojące za kryptowalutami? Nie jest to niemożliwe, jednak wyjaśnienia wykraczałyby poza ramy tego artykułu. Mogę Wam natomiast polecić materiał Tomka z bloga InformatykZakladowy.pl. W swojej Gawędzie o kryptowalucie Bitcoin rozłożył on ten temat na czynniki pierwsze.

Jeśli nadal jednak nie rozumiecie wszystkich technicznych aspektów, nie przejmujcie się. Na szczęście możemy niezależnie rozważać bezpieczeństwo krytpowaluty jako rozwiązania kryptograficznego oraz bezpieczeństwo samej inwestycji w kryptowaluty.

Jeśli chodzi o bezpieczeństwo algorytmów i rozwiązań kryptograficznych stojących za najpopularniejszymi kryptowalutami, takimi jak Bitcoin czy Ethereum możemy zdać się na wiedzę ekspertów w dziedzinie matematyki i kryptografii. Technologie te znane są od ponad dekady, zostały wnikliwie przebadane i pozytywnie ocenione. Sfałszowanie transakcji w sieci Bitcoin, czyli np. spowodowanie, że zakupione przez nas kryptowaluty zostaną przypisane komuś innemu, jest praktycznie niemożliwe. Z technicznego punktu widzenia łatwiej (co nie oznacza łatwo) byłoby się włamać do banku i wyprowadzić środki z naszego konta.

Jeśli chodzi natomiast o bezpieczeństwo inwestycji w kryptowaluty, tutaj sprawa jest dużo bardziej złożona. I tym właśnie zajmiemy się w dalszej części tekstu.

Analiza ryzyka inwestycji w kryptowaluty

Jak dotąd nie znaleziono chyba lepszego mechanizmu oceny zagrożeń od analizy ryzyka. Czym jest i jak przeprowadza się ową analizę opisywałem w artykule Analiza ryzyka – wspólny mianownik RODO, KRI i ISO27001. W tym tekście zajmiemy się zatem jedynie identyfikacją potencjalnych zagrożeń dla inwestycji w kryptowaluty. Spróbujemy też oszacować prawdopodobieństwo ich wystąpienia i dobrać odpowiednie zabezpieczenia minimalizujące ryzyko inwestycji.

Miejcie jednak na uwadze fakt, że proces analizy zakłada tzw. poziom apetytu na ryzyko. To znaczy, iż każdy z nas może przyjąć jako akceptowalne niektóre zagrożenia, których inni będą chcieli za wszelką cenę uniknąć. Cała sztuka bezpiecznego inwestowania będzie więc polegała na doborze takich zabezpieczeń, które zminimalizują ryzyko do akceptowalnego przez nas poziomu. W artykule będę dokonywał oceny z własnego punktu widzenia. Jeśli przyjęte przeze mnie założenia chcielibyście nieco zmodyfikować, przygotowałem dla Was arkusz kalkulacyjny, dzięki któremu będziecie w stanie przeprowadzić indywidualną analizę ryzyka dla własnej inwestycji. Dostęp do niego otrzymacie pozostawiając swój mail w formularzu pod tekstem.

Bezpieczeństwo inwestycji a wahania kursów

Wahania kursów występują w przypadku każdego aktywa inwestycyjnego. Okresowo tanieją nawet nieruchomości czy złoto. Jednak to w przypadku kryptowalut wykres wartości może przypominać prawdziwy rollercoaster. Skala spadków lub wzrostów, które mogą nastąpić w bardzo krótkim odcinku czasu jest tym, co przyciąga do kryptowalut hazardzistów i odstrasza bardziej powściągliwych inwestorów.

Jak już pisałem we wstępie, jestem właśnie po utracie 50% wartości swoich kryptowalut. Mimo to, nadal mam na nich zysk rzędu 500%. Czynnikiem, który uchronił mnie przed stratą był długi okres inwestycji.

Inwestorów podzielić możemy na dwie główne kategorie – traderów (handlujących) i hodlerów (trzymających):

Traderzy dokonują częstych transakcji, nawet wielokrotnie w ciągu dnia, licząc na to, że kupią po niższej, a odsprzedadzą po wyższej cenie. Teoretycznie daje to możliwość zarobienia kilku, kilkunastu czy nawet kilkudziesięciu procent swojego kapitału w ciągu jednego dnia. Tego typu inwestowanie jest jednak bliższe hazardowi ponieważ kurs podlegać może manipulacjom ze strony największych inwestorów. Tematowi temu poświęcić można co najmniej osobny artykuł, ale na ten moment niech Wam wystarczy statystyka, że ponad 90% tego typu inwestorów traci na swoich zagraniach. Na pewno więc nie jest to dobra strategia dla młodych stażem inwestorów, którym zależy na ochronie kapitału

Hodlerzy dokonują natomiast zakupów sporadycznie lub tylko jednokrotnie z zamysłem długiego, nawet kilkuletniego przechowywania swoich kryptowalut. Sprzedają je natomiast w momencie, gdy ich wartość wzrośnie.

Która strategia jest lepsza? Odpowiedzią niech będą poniższe wykresy wahań kursów:

wahania kursu btc w ciągu dnia
Wahania kursu BTC w ciągu dnia
Wahania kursu BTC w ciągu 10 lat
Wahania kursu BTC w ciągu 10 lat

Jak widać, próba handlowania krótkookresowego to prawdziwa ruletka ponieważ kurs zmienia się bardzo często i nieprzewidywalnie w ciągu jednego dnia. Natomiast w przypadku zakupu i pozostawienia inwestycji na minimum 4 lata nie było takiego odcinka na wykresie 10-letnim, w którym inwestor by nie zarobił. Nawet kupując na górce pod koniec 2017 roku zarobilibyśmy kilkaset procent odsprzedając na początku 2021 roku. Nie popadajcie jednak w huraoptymizm. Pamiętajcie, że wahania kursu to dopiero pierwsze z zagrożeń, a to jak wykres zachowywał się wstecz wcale nie implikuje jego zachowania na przyszłość.

Szacowanie ryzyka wahań kursu

Ryzyko nagłej zmiany kursu należy na pewno uznać za wysokie. Prawdopodobieństwo jego wystąpienia jest tym większe, im krótszy okres inwestycji.

Środki minimalizujące ryzyko

Jako zabezpieczenia przed nagłymi spadkami kursu zastosować możemy następujące środki zaradcze:

  • Unikanie inwestycji krótkoterminowych. Nie należy przeznaczać na inwestycje w kryptowaluty środków, które mogą nam być potrzebne za kilka dni, tygodni, miesięcy. Bezpiecznym w miarę okresem inwestycji są minimum 4 lata. Możemy ten okres skrócić jeśli obserwujemy rynek od dłuższego czasu i wiemy, że w danym momencie cena kryptowaluty zalicza „dołek” na wykresie kilkuletnim.
  • Unikanie inwestowania wszystkich środków, jeśli nie jesteśmy w stanie pogodzić się z ich stratą. Pamiętajcie, że sytuacje życiowe mogą być nieprzewidywalne. Oszczędności, które nie były nam potrzebne w chwili inwestowania mogą się okazać niezbędne po pół roku (np. w wyniku utraty pracy). Jeśli będziemy zmuszeni sprzedać kryptowaluty ze stratą 50% na pewno nas to zaboli. Dobrą praktyką jest zatem założenie, że na inwestycje nie przeznaczamy więcej niż 10, 20, 30, XX procent naszych oszczędności. W zależności od tego na jakim poziomie znajduje się nasz próg bólu.
  • Unikanie handlu z dźwignią. Twórcy platform inwestycyjnych bardzo nas do tego zachęcają i kuszą możliwością zwielokrotnienia zysków. W rzeczywistości jednak handel z dźwignią to najprostsza droga do utraty całego kapitału.

Bezpieczeństwo kryptowalut a ryzyko kradzieży

Kolejnym czynnikiem decydującym o tym czy inwestowanie w kryptowaluty jest bezpieczne jest sposób ich przechowywania. Do wyboru mamy kilka opcji:

Giełda kryptowalut – konto u usługodawcy, do którego przelewamy pieniądze tradycyjne, a następnie wymieniamy na kryptowaluty (podobnie jak w kantorze). Zaletą takiego rozwiązania jest szybki dostęp i możliwość sprzedaży swoich kryptowalut. Wiążą się z nim jednak również istotne ryzyka. Po pierwsze wiele giełd padało ofiarami ataków hackerskich, w wyniku których traciło wszystkie swoje środki. Po fali pierwszych takich zdarzeń właściciele giełd zaczęli zabezpieczać swoje kryptowaluty w t.zw. zimnych portfelach (czyli przechowywać je offline).

Innym jednak ryzykiem, któremu należy stawić czoła jest możliwość zniknięcia giełdy lub jej właścicieli ze wszystkimi środkami. Taka sytuacja miała niedawno miejsce w Turcji. Właściciel giełdy Thodex zniknął, a wraz z nim kryptowaluty o wartości 2 miliardów dolarów.

Kolejne zagrożenie w przypadku giełd, to ataki phishingowe na ich użytkowników. Złodzieje wyłudzają loginy i hasła za pomocą fałszywych stron podszywających się pod usługodawców, a następnie wyprowadzają środki z kont użytkowników. Mogą też w tym celu wykorzystywać hasła, które wyciekły do Internetu lub zostały w nieodpowiedni sposób zabezpieczone. O takim przypadku pisałem m.in. w artykule pt. Zapisywanie haseł w przeglądarce – czym to grozi?


Własny portfel softwareowy – aplikacja instalowana na komputerze lub smartfonie, w której przechowywane są nasze kryptowaluty. Z technicznego punktu widzenia kryptowaluty są zapisem w rozproszonej sieci blockchain. Stan naszego portfela zależy zatem od sumy wpływów i wypływów zarejestrowanych na indywidualnym identyfikatorze (odpowiedniku numeru konta bankowego). W portfelu nie są zatem przechowywane kryptowaluty, a numer naszego „konta” (numer portfela) oraz klucze prywatne potwierdzające, że jesteśmy jego właścicielami i umożliwiające dokonywanie wypłat.

Posiadanie własnego portfela, w przeciwieństwie do ulokowania środków na giełdzie daje nam pełniejszą kontrolę nad nimi. W przypadku giełdy nasze kryptowaluty lokowane są we wspólnym portfelu giełdy, a o tym jaka ich część należy do na decydują zapisy w bazach danych operatora danej giełdy.

Wśród doświadczonych inwestorów często można spotkać się z powiedzeniem „nie twoje klucze, nie twoje kryptowaluty”. I rzeczywiście nic nie daje nam tak pełnej kontroli nad kryptowalutami jak posiadanie własnego portfela. Wiąże się z nim jednak cała gama zagrożeń, o których wyeliminowanie musimy zadbać sami. Należą do nich m.in.:

  • Bezpieczeństwo naszego komputera/smartfona – jeśli ktoś uzyska do niego dostęp, np. w wyniku zainfekowania złośliwym oprogramowaniem, będzie w stanie wytransferować nasze kryptowaluty.
  • Odporność na awarie – uszkodzenie dysku komputera lub zniszczenie smartfona może spowodować utratę dostępu do naszych kryptowalut. Historia zna wiele przypadków osób, które byłyby teraz milionerami, ale niestety zapomniały o tak istotnym aspekcie bezpieczeństwa jak kopie zapasowe.
  • Zgubienie lub kradzież urządzenia – podobnie jak w punkcie poprzednim, w ich wyniku tracimy dostęp do naszego portfela o ile nie wykonaliśmy kopii zapasowej danych.
  • Ataki socjotechniczne – znane są przypadki bardzo skrupulatnie zaplanowanych ataków na inwestorów posiadających znaczne środki w kryptowalutach. Exatel opisywał kilka lat temu incydent, w którym złodzieje podszywając się pod pracowników zagranicznych uczelni zaproponowali współpracę polskiemu programiście i przesłali mu oprogramowanie szpiegujące ukryte w znanej aplikacji do analizy statystycznej.

Własny portfel sprzętowy – odpowiednik portfela softwareowego będący zewnętrznym urządzeniem podłączanym do komputera za pomocą portu USB. Ma on te same zalety co portfel z punktu poprzedniego, jednak klucze prywatne przechowywane są na urządzeniu, które możemy odłączyć od komputera i schować w bezpiecznym miejscu. Tym samym eliminujemy ryzyko ich kradzieży poprzez uzyskanie nieautoryzowanego dostępu do komputera. Ryzykiem, które musimy zaadresować w tym przypadku jest bezpieczeństwo fizyczne urządzenia.

Czy inwestowanie w kryptowaluty jest bezpieczne? Warto zaopatrzyć się w portfel sprzętowy Ledger
Portfel sprzętowy Ledger

FinTech – usługodawca, który świadczy usługi finansowe za pomocą nowoczesnych technologii. Przykładem takiego rozwiązania może być aplikacja Revolut, której użytkownicy mogą wymieniać przelane na własne konto pieniądze na waluty obce, w tym również kryptowaluty. Z punktu widzenia bezpieczeństwa rozwiązanie to jest zbliżone do giełdy. Minusem jednak może być fakt, że w momencie wymiany nie są nam przypisywane rzeczywiste kryptowaluty, które możemy przelać na zewnętrzny portfel, a jedynie ich wirtualny zapis, który w dowolnym momencie możemy ponownie wymienić na waluty tradycyjne. Tak było dotychczas m.in. w Revolucie, choć na dniach sytuacja ta ma ulec zmianie – użytkownicy w Wielkiej Brytanii dostali już testowo możliwość przelewania swoich Bitcoinów na zewnętrzne portfele.

Szacowanie ryzyka kradzieży kryptowalut

Każda z form przechowywania kryptowaluty wiąże się z jakimś ryzykiem ich kradzieży. Niektóre z tych ryzyk (np. ataki phishingowe i socjotechniczne) występują jednak również w przypadku pieniędzy przechowywanych w tradycyjnym banku. Co jednak istotne, w przypadku tradycyjnych banków nasze środki są dodatkowo zabezpieczone różnymi regulacjami, których banki muszą przestrzegać. Przed utratą kapitału w wyniku upadku banku chroni nas chociażby Bankowy Fundusz Gwarancyjny.

W przypadku giełd na tego typu zabezpieczenia nie możemy niestety liczyć. Sytuacja zmienia się jednak i w ostatnim czasie coraz więcej operatorów giełd musi spełniać określone wymogi, a ich działalność w krajach rozwiniętych jest regulowana.

Na chwilę obecną należy jednak przyjąć, iż ryzyko kradzieży kryptowalut jest spore i wymaga zachowania wielu środków ostrożności.

Środki minimalizujące ryzyko

Do działań, które zabezpieczą nas przed ryzykiem kradzieży należą:

  • Bezpieczeństwo środowiska pracy – odpowiednie dbanie o aktualizacje, unikanie instalowania nieznanego oprogramowania, odwiedzania podejrzanych stron i otwierania załączników od nieznanych lub niezweryfikowanych osób.
  • Stosowanie bezpiecznych i unikalnych haseł, odpowiednie zarządzanie nimi, kontrola wycieków danych oraz stosowanie uwierzytelniania dwuskładnikowego. Wskazówki na ten temat możecie znaleźć w darmowym kursie Szkoły Sztuk Walki z Cyberprzestępcami.
  • Przechowywanie kryptowalut poza giełdą. Jeśli inwestujemy długoterminowo, to po wymianie pieniędzy na giełdzie bezpieczniej będzie przesłać kryptowaluty na własny portfel. Jeśli nie czujemy się na siłach by samemu skonfigurować i zadbać o bezpieczeństwo własnego portfela, rozwiązaniem pośrednim może być rozdzielenie środków pomiędzy kilka giełd.
  • Wybór portfela sprzętowego zamiast programowego. Jak wygląda, ile kosztuje i jak należy korzystać z portfela sprzętowego możecie się dowiedzieć np. z tego filmu: Ledger Nano X tutorial.
  • Wybór sprawdzonego i zaufanego operatora giełdy. Zamiast sugerować się reklamami warto zapytać doświadczonych inwestorów, z którego usługodawcy korzystają. Do największych i najpopularniejszych giełd na świecie należą Coinbase oraz Binance. W Polsce natomiast estoński BitBay, który w przeciwieństwie do pierwszych dwóch daje możliwość wpłaty środków w złotówkach.
  • Świadomość i umiejętność unikania ataków socjotechnicznych.

Bezpieczeństwo kryptowalut a ich przyszłość

Jedną z największych zagadek dotyczących kryptowalut jest to, co czeka je w przyszłości. Wiele osób uznaje kryptowaluty za wirtualny twór, za którym nie stoi żadna wartość. Przypisują im jedynie spekulacyjny charakter i porównują z piramidami finansowymi. Autorzy tych opinii zapominają jednak, że podobnym tworem są fiaty (pieniądze tradycyjne). W końcu banknoty to tylko kawałki papieru, których wartość jest umowna. Co więcej, ciągły dodruk pieniądza i galopująca zwłaszcza w okresach kryzysów inflacja powodują, że wartość nabywcza pieniądza spada. Polskie banki rozważają właśnie wprowadzenie ujemnych stóp procentowych dla środków przechowywanych na kontach. Na chwilę obecną długoterminowe trzymanie oszczędności w banku to gwarantowany spadek ich wartości.

Sceptyczny stosunek do kryptowalut uległ jednak zmianie na przestrzeni ostatnich lat. Początkowo było to coś w stylu hobby dla wąskiej grupy geeków. Później kryptowalutami zainteresowali się ludzie związani z nowymi technologiami (programiści, informatycy). W miarę jak dostęp stawał się coraz łatwiejszy, kryptowaluty dostrzegła t.zw. ulica. Obecnie przechodzimy etap zainteresowania kryptowalutami ze strony instytucji finansowych i inwestycyjnych.

Ostatni bastion oporu stanowią natomiast banki, dla których istnienie kryptowalut stanowi zagrożenie w postaci utraty dochodów. I tutaj jednak pojawiają się pierwsze głosy o wypuszczeniu własnych kryptowalut przez banki centralne.

Szacowanie ryzyka nieprzetrwania kryptowalut

Na chwilę obecną nie istnieje żadna gwarancja, że którakolwiek z kryptowalut przetrwa, a jej wartość nie spadnie do zera. Teoretycznie powinno to nas skutecznie zniechęcać do jakiejkolwiek inwestycji. Z drugiej jednak strony, zyski rzędu kilkuset czy nawet kilku tysięcy procent są zbyt kuszące. To powoduje, że rynek kryptowalut wciąż rośnie, a kapitalizacja dwóch najpopularniejszych z nich, czyli Bitcoina i Ethereum, nawet po ostatnich spadkach liczona jest w bilionach dolarów.

Jak zatem skalkulować szanse przetrwania poszczególnych projektów kryptowalutowych? W przypadku Bitcoina i Ethereum można je uznać za duże. Mówi się o tym, iż Bitcoin przejmuje powoli rolę cyfrowego złota. Wiele instytucji lokuje w nim część swojego kapitału w celu ochrony przed inflacją. Ethereum z kolei ma szanse stać się powszechnym środkiem płatności ze względu na pokonanie pewnych przeszkód, które uniemożliwiły adopcję w tym celu Bitcoina.

Ogromnym ryzykiem opatrzone są natomiast inwestycje w projekty, za którymi nie stoi żadna realna wartość. Zaliczyć do nich można t.zw. memcoiny będące efektem chwilowej mody napędzanej przez youtuberów, celebrytów i influancerów. Cykl ich życia to t.zw. „pump and dump”, czyli wywindowanie ceny do kosmicznych wartości i natychmiastowa wyprzedaż powodująca równie kosmiczny spadek. Przykładem może być tutaj Dogecoin, którego cena w tym roku wzrosła z 3 gr. do prawie 3 zł, po czym spadła w okolice 1 zł.

Środki minimalizujące ryzyko

Aby uniknąć ryzyka inwestycji w projekt, który zakończy się fiaskiem warto stosować następujące zasady:

  • Inwestować przede wszystkim w kryptowaluty z dużą kapitalizacją, które istnieją na rynku od dłuższego czasu i nie mają problemów z płynnością. Bitcoin i Ethereum powinny być dobrym wyborem dla początkujących.
  • Unikać inwestycji w projekty, na które pojawia się nagły bum. Co z tego, że cena Dogecoina wzrosła chwilowo o kilka tysięcy procent, jeżeli po tej cenie wszyscy chcieli go sprzedać, a nikt nie chciał kupić? Rynek wymaga względnej równowagi pomiędzy popytem a podażą.
  • Inwestować w kryptowaluty, które rozwiązują konkretne problemy (np. zużycie energii, czas i koszt transakcji) i dzięki temu mogą zostać szybko zaadoptowane. To jednak wymaga dużego doświadczenia, znajomości rynku i śledzenia z uwagą poszczególnych projektów.
  • Dywersyfikacja. Rozkładając kapitał pomiędzy kilka kryptowalut zmniejszamy ryzyko znacznej utraty wartości.
  • Realizacja zysków. W momencie gdy nasze inwestycje zaczynają być dochodowe warto zrealizować przynajmniej część zysków. Wypłacając stopniowo zainwestowany kapitał możemy dojść do momentu, w którym całość wkładu wróci do nas w postaci złotówek. Wówczas ryzykujemy jedynie wypracowanym w inwestycji zyskiem, którego utrata będzie dużo mniej bolesna, niż utrata wkładu pochodzącego z naszych oszczędności.

Ryzyko utraconego zysku

Podobnie jak strata boleć potrafią niezrealizowane zyski. Czym są niezrealizowane zyski? Opiszę to na własnym przykładzie. Posiadane przeze mnie kryptowaluty są dziś o ok. 30% mniej warte, niż jeszcze kilkanaście dni temu. A przez moment były nawet o 50% mniej warte niż miesiąc temu. Nie sprzedając ich zawczasu utraciłem więc teoretycznie sporo pieniędzy. Teoretycznie, ponieważ nie sprzedałem ich również teraz licząc na to, że cena prędzej czy później ponownie wzrośnie. Gdybym jednak był zmuszony to zrobić, utracony zysk byłby już nie do odrobienia.

Problem w tym, że nie jesteśmy w stanie dokładnie przewidzieć momentu, w którym cena sięga szczytu i zaczyna spadać. Nigdy nie wiadomo czy spadek jest tylko chwilową korektą, czy dłuższym odwróceniem trendu. A kiedy cena stale rośnie niechętnie realizujemy zyski, w obawie że urośnie jeszcze bardziej.

Parę lat temu sprzedałem za 1500 zł pierwszego Bitcoina, którego rok wcześniej nabyłem za ok. 800 zł. Zarobek na poziomie 90% wydawał mi się wówczas super wynikiem. Dzisiaj jednak jego wartość wyniosłaby ponad 150 tys. zł (czyli 100x więcej). To również jest zysk, który utraciłem w wyniku pochopnej decyzji.

Szacowanie ryzyka utraconego zysku

Żaden inwestor nie jest w stanie przewidzieć z odpowiednio dużą dokładnością, w którym momencie następuje odwrócenie trendu wzrostowego. Dlatego ryzyko wystąpienia niezrealizowanych zysków należy uznać za spore. Doświadczeni inwestorzy znają jednak sposób by zminimalizować to ryzyko.

Środki minimalizujące ryzyko

Dobrą metodą zabezpieczania wypracowanych zysków jest ich stopniowa realizacja. Polega to na sprzedaży części swoich kryptowalut w momencie, gdy wypracowaliśmy na nich określony zysk. A jaki konkretnie? Jest to sprawa bardzo indywidualna. Dla jednych będzie to np. 50%, dla innych 100%, a dla jeszcze innych kilkaset procent. Warto jednak z góry założyć sobie próg, powyżej którego będziemy sprzedawali określoną ilość swoich kryptowalut. Przykładowo może to być 20% za każdym razem gdy cena osiąga ATH (rekordową historycznie wartość).

Czy inwestowanie w kryptowaluty jest bezpieczne?

Podsumowując, należy podkreślić, iż występuje sporo zagrożeń, które mogą spowodować, że stracimy nawet 100% naszego kapitału zainwestowanego w kryptowaluty. Jeśli jednak zdajemy sobie sprawę z ich istnienia i zastosujemy opisane w artykule środki bezpieczeństwa, możemy spowodować, że ryzyko to zostanie obniżone do akceptowalnego przez nas poziomu. Do najważniejszych porad inwestycyjnych dla osób interesujących się kryptowalutami należy w ramach podsumowania zaliczyć następujące punkty:

  • Przeznaczaj na inwestycje jedynie część swoich oszczędności, i to taką część, której ewentualna utrata nie wpłynie znacząco na Twoje życie
  • Stopniowo realizuj zyski i nie oczekuj, że hossa będzie trwała wiecznie.
  • Nie kieruj się emocjami i nie podążaj za tłumem. Doświadczeni inwestorzy kupują wtedy, gdy wszyscy sprzedają w obawie przed dalszymi spadkami, a sprzedają wtedy gdy wybucha euforia i wszyscy kupują chcąc załapać się na rajd ceny. „Kupuj strach, sprzedawaj optymizm”.
  • Inwestuj długoterminowo i nie licz na szybkie zyski.
  • Jak ognia unikaj mechanizmu dźwigni
  • Dbaj o bezpieczeństwo swojego komputera, smartfona i haseł. Używaj uwierzytelniania dwuskładnikowego.

Przeanalizuj bezpieczeństwo własnej inwestycji

Jeżeli planujecie lub już rozpoczęliście własne inwestycje w kryptowaluty warto abyście dokonali analizy ryzyka dla takiej inwestycji. Przygotowałem w tym celu arkusz kalkulacyjny, w którym możecie zdefiniować poziomy prawdopodobieństwa dla poszczególnych zagrożeń oraz ich wpływ na Wasze aktywa. Na tej podstawie będziecie też mogli ustalić plan postępowania z ryzykiem (druga zakładka arkusza).

Czy inwestowanie w kryptowaluty jest bezpieczne? Wykonaj analizę ryzyka
Czy inwestowanie w kryptowaluty jest bezpieczne? Wykonaj analizę ryzyka

Aby otrzymać dostęp do powyższego arkusza oraz innych materiałów dla subskrybentów, pozostawcie swój e-mail w formularzu pod tekstem i potwierdźcie link aktywacyjny w mailu.

Uwaga: niezależnie od tego jak odebrałeś ten artykuł, jego celem nie jest w żadnym wypadku zachęcanie Cię do inwestycji w kryptowaluty. Jeśli podejmiesz taką decyzję, rób to świadomie i wyłącznie na własną odpowiedzialność.

Mam nadzieję, że tym tekstem pomogłem Wam znaleźć odpowiedź na pytanie czy inwestowanie w kryptowaluty jest bezpieczne i uniknąć przynajmniej części zagrożeń.


Zostaw e-mail aby otrzymać powiadomienia o nowościach oraz dostęp do wszystkich bonusowych materiałów przygotowanych wyłącznie dla subskrybentów.

One comment

  1. Kupić/sprzedać…a może samemu kopać…? Nad spekulacją nigdy poważnie się nie zastanawiałem, ale kilka lat temu robiłem kalkulację dla samodzielnego kopania. Koszty koparek, zużycie prądu, zajęta powierachnia w kolalu, klimatyzacja, ryzyko awarii…i wtedy stwierdziłem, że jak mam się w to bawić, wolę kupić jakiś sprzęt do firmy. Też z ryzykiem, że mogę nie zarobić, ale przynajmniej mam frajdę, bo lubię robić to, czym się zajmuję w pracy:)

Skomentuj

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.